Wieczorna symfonia.

21.sierpnia.09 :: 21:08:05 Teraz Ty(0)






Późnym wieczorem usłyszałam dziwny dźwięk, a ponieważ paranoja na punkcie źródła dźwięku nie pozwala mi żyć spokojnie, nadstawiłam moje gumowe ucho, które zaprowadziło mnie na balkon. Dwa pietra niżej i kilka kroków dalej na huśtawce siedziało dziewczę i rytmicznie jak w transie poruszało skrzypiąca huśtawką zawieszona na drewnianych belkach.Wtedy usłyszałam moich skrzypków - niestrudzone w wygrywaniu melodii świerszcze. Zamknęłam oczy i usłyszałam kolejnych grajków - potężne echo, dobiegające z kopalni, co jakiś czas metaliczny brzdęk, co jakiś czas świst samochodu. Za chwilę komórkowa aria - coś o szczęściu, kilkakrotnie powtórzona, zakończona wibrato drzwi, otwieranych domofonem. Dziewczyna nadal się huśta, ogarnia mnie sen.

Jestem takim programem, który ku zdziwieniu stwórcy jakoś działa. Wysyłam masę errorów.
Życie wersja beta

bambino

21.sierpnia.09 :: 16:17:58 Teraz Ty(0)

Zapach dzieciństwa to zapach wyprasowanej, bawełnianej chusteczki z wyszytym kwiatkiem, w która rodzice wycierali nasz ubrudzone lodami waniliowymi buźki.

Ich obrączki były tak cienkie, że przetopili je na jedną.

1.

20.sierpnia.09 :: 09:27:55 Teraz Ty(0)

step by step.

wywar z cynoberu

16.sierpnia.09 :: 18:15:23 Teraz Ty(0)

zapiski z czerwonego notesu cz.1

04.marca.09 :: 12:37:11 Teraz Ty(0)

Stłumione dźwieki krzyczącego szadzą miasta.

19.lutego.09 :: 12:09:29 Teraz Ty(1)


Czarna dusza w czarnym płynie w czarnej dzielnicy, przysypanej toną białego śniegu.

Stłumione dźwięki lokomotywy, świst za szybą, który stał się bliższy, od kiedy przez 6 godzin siedziałam w zimnym korytarzu, przedziału drugiej klasy. Równie bliski jak portrety na zamarzniętych szybach. Podskórni przyjaciele wagonu drugiej klasy.
Przesiadka w tej śmiesznej krainie z "pociągiem do sera". W poczekalni najbardziej uporczywy był zegar. najgłośniejsze z możliwych ruchy wskazówek, łamały kolejne minuty głośnym trzaskiem.
-Sorry, już poza wszystkim, bo pewnie się już nie spotkamy, to ile Ty masz lat?
- 24.
- Ja mam 19.
- Nie wyglądasz. Dałabym Ci więcej. . Mój głos zdawał mi się być dojrzały, spokojny. A jeszcze paręnaście minut wcześniej dygotałam ze strachu. To była pierwsza taka przesiadka. On zaś był zdenerwowany, pobudzony. Wypytał całą poczekalnie. "A pan dokąd się wybiera?". Poza nami było dwóch mężczyzn, z czego z jednym miało mnie później coś łączyć. "Przepraszam, ja tak lubię zaczepiać ludzi" -usprawiedliwiał się tak niewinnym głosem, że gdyby nawet powiedział w ten sposób, że lubi zabijać, byłoby to słodkie.
- Może przejdźmy na "ty". Janek jestem.- Powiedział w prologu.
Mój mózg nie może obejść się bez fali skojarzeń,które nasuwa to imię. Ale odpuszczam w tej samej sekundzie,podając dłoń i przedstawiając się.
Jednoprzedziałowy bohater, na każde pytanie naszą odpowiedźią było "to długa historia". Człowiek nie chce się zwierzać ze swego szczęścia -nieszczęścia. Podaje lokalizację, przybliżony termin, ogólna akcję.
-Moja dziewczyna przyjeżdżała z Małkini do kuzynki z Żyrardowa na wakacje. Tak się poznaliśmy i jakoś się kręci. Tylko ona lubi jeździć pociągami, cała rodzina to kolejarze, a ja się do tego nie nadaję. Wydawało mi się, ze ten pociąg jest bezpośredni...No i wszystko pomieszałem. Związki na odległość...
Czy mogłabym zrobić mu wykład na ten temat? Nie poczuwam się do pouczania o miłości i jej sile względem odległości. Jest zakochany . Tyle wystarczy by napełnić serce do pierwszej porażki.
Później zdyszana siedzę w przedziale.
-Mało brakowało - odpowiada mężczyzna, znajomy z poczekalni, którego oddech materializuje sie na szybie - Ruskie mają wszystko pozamykane.
Moskva Belorusskaja - Praha.
Pierwszy wagon był ogólnodostępny - 2 minuty i jakieś 700 metrów w śniegu i zamieci.
Odpowiada tylko mój głośny oddech. Nie jestem w stanie nic
odpowiedzieć. Myśl, że mogłabym utknąć w tej poczekalni na całą noc,
przeraziła mnie.

Później w ostatniej minucie, zdążyłam na ostatni autobus.

Pierwszy autobus po mieście. rozpoznanie terenu, poznanego na pamięć. Ludzie w autobusie są szarzy. Nie widzę żadnych kolorów. Ale to nie jest smutek. To są znajome twarze w szarej rzeczywistości.  Gwara sprawia, ze czuję się swojsko, to że można pożartować z panią w mięsnym, to że ludzie nie rzucają się, są pół-anonimowi. Potrafią sobie doradzać, konsultować. Nie ma jakiejś uszczypliwości. Są żarty. Poczucie humoru jest tu największą dawka tlenu na płuca pochłaniające bukiety co2 i innych chemicznych witaminek.

A co u mnie.
Zauważyłam,że mogę znów rzuć airwaves eucaliptusowe, a minęło prawie 5 lat. Hmm, na pewno to był ten smak...?
We wrześniu chcę poczuć Golfsztrom we włosach, a w wakacje poznać smak norweskich truskawek i chce dużo, dużo niekończącego się horyzontu.
Nie planuję się zakochać, nie planuję schudnąć, nie planuję solarium, tipsów.
oczyma wyobraźni widzę wymarzone miejsce, papierowe królestwo z atramentowym firmamentem ;)

Mówią...

24.listopada.08 :: 00:24:32 Teraz Ty(1)

Że nieszczęśliwą miłość leczy kolejne uczucie. Dlaczego czuję ból w sercu na myśl o jakimkolwiek głębszym uczuciu.
Reakcja obronna.
Zupełnie mnie to rozpuściło dzisiaj...
I w sumie nawet nie wiem kogo zapytać jak to jest, kiedy odrośnie mi serce?. Nie chcę nikogo na siłę przeszczepiać, nie potrafię.



+zobacz
+dopisz

2015
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec




Jane & Layout4you
Zdjęcie: S W Y A
Tekstury: H. Genesis